OPLUĆ TERRĘ

lama

Próby szkalowania Terry mają miejsce cały czas, gdyż jesteśmy solą w oku Kronospanu i ekipy rządzącej w Szczecinku. Do tej pory przymykaliśmy na to oko, gdyż wierzymy w mądrość mieszkańców, jednak ostatnio ataki na nas tak się nasiliły, że postanowiłem skreślić tych kilka słów wyjaśnienia. Terra powstała w 2009 na rosnącej fali sprzeciwu społecznego wobec budowy tzw.”elektrociepłowni” a mówiąc prościej spalarni. Firma Polspan, a później Kronospan wielokrotnie dawała odczuć (dosłownie) mieszkańcom, że działa w Szczecinku. Wszechobecny pył, łoskot korowarki i rębaka czy też dym wymieszany z parą wodną niosący ze sobą powalający smród wszelkich chemikaliów wciąż przypominał nam o obecności tej firmy, a życie mieszkańców żyjących w bezpośredniej bliskości stało się gehenną. Nasz szanowny Burmistrz J.H.Douglas początkowo poparł ruch społeczny, gdyż obawiał się o wynik bliskich wyborów samorządowych. Posunął się nawet do wypowiedzenia słów, „że wyobraża sobie życie bez Kronospanu” Wybory wygrał, a potem nagle zmienił front o 180 stopni i Terra stała się wrogiem nr jeden. Nie można nas było przekupić, ugłaskać czy też zastraszyć, więc Burmistrz wraz z Kronospanem postanowił nas zniszczyć. Byliśmy bardzo niewygodni, gdyż przepisy pozwalały nam na wgląd w dokumentację większości inwestycji Kronospanu i dzięki naszym ekspertom byliśmy w stanie wyłapać i zakwestionować plany, które mogłyby pogorszyć istniejący już stan środowiska, natomiast Burmistrz postanowił załatwić sprawę z Kronospanem po „dżentelmeńsku” i podpisał łącznie trzy porozumienia, które w sumie Kronospanu do niczego nie zmuszały, natomiast na miasto nakładały bardzo poważne obowiązki, takie jak wybudowanie bocznicy kolejowej, czy też parkingu dla samochodów na potrzeby Kronospanu, ale na terenie i za pieniądze miasta. Jako sukces Burmistrz przedstawił przekierowanie wód opadowych z terenu Kronospanu do Wielimia, natomiast my widzimy to w ten sposób, że zamiast do jeziora Trzesiecko, ewentualne zanieczyszczenia popłyną Wilczym Kanałem do Wielimia, gdzie nikt już nie będzie się za bardzo przyglądał, czy dzisiaj wpływa woda niebieska, żółta czy też zielona. Zarzuca się nam, że blokowaliśmy budowę klastra meblowego, a tak naprawdę byliśmy jedynie przeciwni temu, by do ogrzewania hali w klastrze używano zrzynek z płyt, które będą tam cięte, a których nie można spalać w piecach na biomasę. Różnica kolosalna, ale Burmistrz jak na prawdziwego rzecznika Kronospanu przystało, obrzucił nas błotem. Teraz sprawa tej nieszczęsnej hałdy, która w swej burzliwej historii była już wszystkim, począwszy od nielegalnego składowiska, poprzez zrekultywowany teren rekreacyjny, aż po magazyn biomasy, a gdzie jak twierdzą świadkowie i dawni pracownicy było wyrzucane i wylewane wszystko czego nie dało się spalić. Pod hałdą nie było żadnego zabezpieczenia (tzw geomembrany) i wszelkie odcieki wnikały swobodnie w glebę i do wód gruntowych. Terra ciągle monitowała o jej likwidację, ale nie o taką likwidację jak obecnie nam chodziło, gdyż tak naprawdę to nie wiemy co się z tą hałdą stało. Kronospan raz twierdzi, że robi z niej płyty, innym razem twierdzi, że przekazuje do spalenia, zdjęcia z drona pokazały, że przewożą ją w inne miejsce, natomiast Burmistrz twierdzi, że jest zadowolony, jak zwykle zresztą. Ciekawi nas też bardzo co Kronospan zrobił ze skażoną ziemią, która zalegała pod hałdą, ale tym Pan Burmistrz już się nie chwali. Teraz sprawa UTWS, która rozpętała tą burzę, a skoro wszyscy tak gorąco na ten temat dyskutują, więc ja również postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze. Nie będę się zagłębiał w techniczne szczegóły, ale generalnie w tej instalacji chodzi o to, by powtórnie wykorzystywać gorące spaliny, które zamiast ulatywać do atmosfery będą zawracane do instalacji. Dzięki temu przy wykorzystaniu obecnych źródeł ciepła będzie można znacząco zwiększyć produkcję bez dodatkowych kosztów i sądzę, że tak naprawdę to o to tu chodzi. Dyrektywa unijna i tak zobligowała Kronospan do budowy instalacji chroniącej środowisko. Jeżeli postawiliby mokry elektrofiltr nie mieliby z tego żadnego zysku, więc postanowili wybudować instalację, dzięki której zwiększą produkcję bez dodatkowych nakładów, na budowę tej instalacji dostaną pożyczkę, którą NFOŚiGW prawdopodobnie im umorzy, a przy okazji utrą nosa dla tej wrednej Terry. Niby wszystko pięknie, nas jednak niepokoi kilka spraw. Po pierwsze UTWS będzie zainstalowany tylko na linii produkcyjnej płyt wiórowych, a linia MDF i HDF pozostanie bez zmian, a to znaczy, że problem zostanie rozwiązany tylko połowicznie. Po drugie, jeżeli ciepło zostanie wykorzystane w większym stopniu, to zwiększy się produkcja, a co za tym idzie zużycie drewna, kleju i wszystkich innych związków chemicznych, które w procesie produkcji przedostają się do atmosfery i naszych płuc. Po trzecie i najważniejsze, poza elektrofiltrem, który będzie wyłapywał pył na tej instalacji nie ma żadnego urządzenia do oczyszczania gazów odlotowych ze związków chemicznych, a ponieważ Burmistrz z niewiadomych przyczyn zwolnił zakład z opracowania Raportu Oddziaływania Na Środowisko, to nie wiemy o ile ewentualnie zwiększy się emisja po uruchomieniu UTWS . Reasumując: Kronospan dostanie od nas pieniądze na budowę instalacji, za którą i tam by musiał zapłacić, a która pozwoli im zarobić jeszcze więcej pieniędzy bez dodatkowych nakładów, a Burmistrz jak zwykle się z tego cieszy. Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie jesteśmy przeciwko budowie tej instalacji, gdyż to nam najbardziej zależy na poprawie obecnej sytuacji, ale chcemy mieć pewność, że nie są to kolejne obiecanki bez pokrycia, i że pieniądze, które od nas podatników dostaną przyniosą rzeczywistą poprawę naszego życia, byśmy znowu nie obudzili się z ręką w nocniku, gdyż niejednokrotnie obiecywano nam, że już wkrótce skończą się nasze problemy a potem wracaliśmy do szarej smrodliwej rzeczywistości. Zastrzegam, że jest to moja opinia na podstawie bardzo skąpych danych, które udało się nam uzyskać, ale nie wydaje mi się by wiele odbiegała od prawdy.

Przez siedem lat swojego istnienia udowodniliśmy wielokrotnie, że dobro mieszkańców jest dla nas najważniejsze. Pracujemy całkowicie społecznie nie biorąc ani złotówki i poświęcając swój prywatny czas na pracę dla Stowarzyszenia. W tym czasie wielokrotnie udowodniliśmy, również w sądach, że nasze argumenty są prawdziwe. Pomimo, że byłem jednym z siedmiu mieszkańców, którzy wygrali z Kronospanem proces o immisję, to ja musiałem się wyprowadzić ze Szczecinka i od dwóch lat tu nie mieszkam, natomiast za niewykonanie wyroku Sąd ukarał Kronospan grzywną w wysokości 40.000 złotych. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać nad bezradnością naszego systemu prawnego. Kronospan z pewnością się śmieje. Kiedyś słyszeliśmy z ust pracownika Kronospanu, że „my nie dymimy, my emitujemy parę wodną bo ona jest z drewna” i była to jedyna dopuszczalna wersja, a teraz oficjalnie można mówić o truciznach emitowanych przez tą firmę. Kiedyś Kronospan pozwał Pana Jerzego Gasiula za pisanie prawdy, a teraz to mieszkańcy wygrali proces w Sądzie. To dzięki Stowarzyszeniu TERRA, dzięki mecenasowi Filipowi Sztukiel, naszej ciężkiej i żmudnej, a czasami wręcz syzyfowej pracy osiągnęliśmy to wszystko. Burmistrz zarzuca nam, że chcemy przejąć władzę w mieście, tak jakby ten przywilej był zarezerwowany tylko dla rodziny Douglasów, a przecież wystarczyłoby poprzeć „w ciemno” inicjatywę Kronospanu, wypiąć dumnie pierś i chwalić się, że to dzięki nam Kronospan wybudował UTWS. Wtedy można by nam było zarzucić zbijanie kapitału politycznego. Nie zrobiliśmy tego, gdyż nigdy nie będziemy chodzić łatwą drogą. Jesteśmy w miejscu, z którego można albo iść dalej i całkowicie rozwiązać problem uciążliwości Kronospanu, albo cofnąć się i zaprzepaścić lata ciężkiej pracy dla mieszkańców Szczecinka. My ze swojej strony jesteśmy dumni, że możemy pracować na rzecz lokalnej społeczności.
Członek Zarządu SIS TERRA
Krzysztof Sobczyk

2 thoughts on “OPLUĆ TERRĘ

  1. Dobra zmiana to był pic na wodę, fotomontaż.
    Zmiany przeprowadza się, o ile jest taka wola, zaraz po wyborach, a tu gdyby nie terra krono już by miało pożyczkę na zwiększenie produkcji?
    Według mnie sprawa jest prosta – kopiuj, wklej z technologii stosowanych w Salzburgu przy jednoczesnym zatrzymaniu i rozliczeniu osób odpowiedzialnych za obecny stan rzeczy. Pozostawiając ich na stanowiskach nadal będą służyć trucicielowi.
    P.S. Być może się mylę i osoby współodpowiedzialne za szczecinecki smród, wdychanie trucizn jak duglas, lis, geblewicz ot tak z dobroci serca dla austriackiego koncernu ściągnęli na nas gehennę.


    Zgłoś ten komentarz

    1. Dzień dobry,

      urzędnik w Polsce wydając będną decyzję, nie ponosi za nią żadnych konsekwencji. Poza tym brak uregulowań prawnych w zakresie kontroli zakładu powoduje, że taki stan rzeczy mam miejsce w Szczecinku juz od tylu lat. Trzeba jedynie wierzyć i działać, aby taki stan rzeczy sie wreszcie zmienił.

      Pozdrawiamy serdecznie.


      Zgłoś ten komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.