Ogłoszenie SIS Terra

Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Terra” w Szczecinku prosi o kontakt osoby, które doznają uciążliwości w związku z zanieczyszczeniem środowiska w Szczecinku i okolicach. Oddziaływanie nie musi się wiązać z wpływem na zdrowie. Wystarczy, że negatywnie wpływa na życie prywatne, rodzinne, ogranicza korzystanie z mieszkań, domów itp.

Niezależnie od tego Terra prosi o kontakt osoby, których stan zdrowia uległ pogorszeniu prawdopodobnie na skutek zanieczyszczenia środowiska w Szczecinku i okolicach.

Stowarzyszenie postara się udzielić pomocy osobom zgłaszającym w zakresie uzyskania odszkodowań od podmiotów (osób) odpowiedzialnych za zanieczyszczenie środowiska.

Decyzja o udzieleniu pomocy, a także jej zasady, zostaną przedstawione na spotkaniu z osobami, które się zgłosiły.

Zgłoszenie zawierające imię, nazwisko oraz nr telefonu prosimy przesyłać na:

adres mailowy: kontakt@terra24.com.pl, lub Formularz Kontaktowy klikając TUTAJ

lub zgłosić telefonicznie albo SMS-em, pod:

nr tel. – 784 558  985

Zarząd SIS Terra

7 odpowiedzi do “Ogłoszenie SIS Terra”

  1. Dość traktowania mieszkańców jak ciemnej masy. Ja , moja rodzina i znajomi zgłaszamy się do Terry. Chcemy żyć w zdrowym środowisku,a Panu burmistrzowi proponuję wyjazd do Kaliningradu.

  2. Ja też się zgłoszę i będę informował innych o tej informacji. Dziękuję Ci Terro że jesteś!

  3. Oto przykład dlaczego? Więc ja się zgłoszę do Terry w tej sprawie.

    Kraków: Mariusz Waszkiewicz. To on zablokował przebudowę szkieletora.

    Kosztem 500 złotych zablokował inwestycję wartą 100 milionów euro! Nie podobało mu się, że TreiMorfa – spółka, która zamierza przebudować straszącą od 36 lat konstrukcję przy rondzie Mogilskim w Krakowie, chce ją podwyższyć o banalne 8,5 metra (z 94 do 102,5 m) – pisze Anna Agaciak.

    Wariat, pieniacz, ekoterrorysta? – jak określają go na forach internauci, czy może krakowski donkiszot, który zdecydował się na walkę z wiatrakami? Kim jest osoba, której rację przyznał przed kilkoma dniami Wojewódzki Sąd Administracyjny?

    Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody (TOP). 46 lat. Początkowo nie chce rozmawiać. Uważa, że on jest w tej sprawie najmniej istotny. Najlepiej, abyśmy zajęli się tym, co się dzieje w mieście, zamiast interesować się nim.

    Prawo jak oręż

    Przywiązywanie się do drzew łańcuchami raczej nie jest w jego stylu. Chociaż gdy ekolodzy walczyli o Rospudę, spakował plecak i miał jechać protestować. Tyle że jego wsparcia już nie potrzebowali.
    – My wolimy wykorzystywać do walki podstawy prawne – zaznacza. – TnOP założyli ludzie będący Strażnikami Ochrony Przyrody. Posługiwanie się działaniami prawnymi jest nam bliższe – wyjaśnia.
    Waszkiewicz zaprzecza. Ma średnie wykształcenie ogólne. Kończył też profesjonalną szkołę biznesu.

    Ochroną przyrody zajął się z pasji. Jako młody chłopak uwielbiał chodzić po górach. Bolało go serce, gdy widział jak ludzie zachowują się w parkach narodowych. Dlatego został strażnikiem ochrony przyrody. Chciał interweniować. Zawodowo pracował jako strażnik leśny w Nadleśnictwie Krzeszowice. Denerwowało go jednak, że koledzy patrząc na drzewo przeliczali je na metry papierówki i drewna tartacznego. Uznał więc, że nie tędy jego droga. Społecznie pracował jako strażnik w Ojcowskim Parku Narodowym.

    Namawiał kolegów do założenia stowarzyszenia, aby móc zabierać głos w ważnych dla przyrody sprawach. Potrzebowali pieniędzy na ochronę płazów w Pieskowej Skale. Tam wiosną trwała rzeź żab na drodze. Zbieranie ich do reklamówek i przenoszenie przez drogę nie miało sensu. Trzeba było zabezpieczyć trakt, ustawić znaki drogowe, budować dla płazów przepusty pod drogą. Dlatego powstało TnOP. Mogło pozyskiwać pieniądze na takie cele. Potem okazało się, że są skuteczni w działaniach prawnych, przy różnych inwestycjach.

    Czy ekolog nie boi się blokować wielkich przedsięwzięć? Przyznaje, że raz usiłowano go mocniej nastraszyć. Była nieudana próba pobicia. Ale nie myśli o strachu.

    Źródło: naszemiasto.pl

  4. Fajnie, że sprawiedliwości stało się zadość i buta burmistrza została zgaszona na sali rozpraw.
    Tak jak ktoś pisał „PRAWO JAK ORĘŻ” i to powinno być hasło przewodnie nierównej walki i zaczątek do dalszych sukcesów i wygranej w/w sprawie.
    Powodzenia i gratuluje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.